
Malowanie natryskowe – to znaczy takie, gdzie zamiast pędzla czy wałka używamy urządzenia rozpylającego strumień farby – właściwie pod każdym względem jest lepsze, niż techniki tradycyjne. Bije je na głowę jeśli chodzi o szybkość pracy (w tym samym czasie można pomalować trzy razy większą powierzchnię) oraz o zużycie farb (natryskowo oszczędzamy około 15% materiału). Pozwala na uzyskanie idealnie gładkiej powierzchni, bez śladów pędzla, a dotarcie z farbą w trudno dostępne wgłębienia i narożniki przestaje być problemem. Drugą warstwę farby możemy nanosić nie czekając aż wyschnie pierwsza. No i odchodzi ból nadgarstka – kto pomalował kiedyś płot złożony z 200 sztachet lub zabejcował ogrodową altankę, ten wie, o czym mowa.


- nalewamy farbę do pojemnika, mieszamy i ewentualnie rozcięczamy
- urządzenie trzymamy podczas pracy w równej odległości 5-15 cm od malowanej powierzchni
- wybieramy kształt strumienia (punktowy, poziomy czy pionowy)
- regulujemy dysze tak, by ilość wystrzeliwanej farby była na tyle duża, by równo zakrywać powierzchnię, oraz na tyle mała, by nie tworzyły się zacieki (próba natrysku pokaże, czy ustawiono odpowiednie natężenie przepływu)
- pistolet prowadzimy równomiernymi ruchami unikając przyspieszania czy zwalniania oraz przerw w pracy, poszczególne pasy farby powinny na siebie zachodzić na około 4 cm.
Źródło: Bosch
Artykuł pochodzi z: Pokoloruj swój świat.Wiosenne porządki z systemem natryskowym PFS firmy Bosch
2009-04-03 16:27:49






